Primitivo lubimy za intensywne aromaty przetworów z owoców i przypraw korzennych, miękkie taniny i delikatną pikanterię. A gdyby tak spróbować win o podobnym charakterze, ale z innych zakątków świata i odmian winorośli? Oto kilka wyśmienitych alternatyw dla popularnego primitivo, które pozwolą nieco poszerzyć horyzonty bez wychodzenia z pluszowej strefy komfortu spod znaku słodkiego owocu i krągłego ciała.

Primitivo z Apulii

Znakomita większość primitivo pochodzi z Apulii i od tego regionu zaczniemy nasze poszukiwania. Czerwone wina tłoczy się tam z innego popularnego czerwonego szczepu – negroamaro. Oto dwa przykłady.

Kuzyni primitivo

Primitivo ma swoich kuzynów, którzy genetycznie są dokładnie tym samym szczepem winorośli. Pierwszym z nich jest zinfandel, czyli kalifornijski kuzyn primitivo. Zinfandel Saint Georges od Birichino 2017 pachnie wiśniami, czarnym pieprzem i zielem angielskim, w ustach jest soczyste, pikantne i można w nim odnaleźć smaki ciemnych owoców.

Ciekawostka: zarówno primitivo, jak i zinfandel mają swoje korzenie w… Chorwacji! W tym kraju ich kuzyn nosi nazwę tribidrag i jego uprawy skupiają się w Dalmacji. Zdecydowanie warto się za nim rozejrzeć.

Co jeszcze zamiast primitivo?

Być może niektórzy będą zaskoczeni, jeżeli w ramach alternatywy dla primitivo zaproponuję garnachę. Pochodząca z hiszpańskich gór Sierra Nevada Garnata 2017 od producenta Barranco Oscuro jest intensywna i głęboka. Pachnie figami, pieczonymi owocami i żurawiną. Ma więc z primitivo pewną część wspólną, ale oferuje zarazem coś nowego i ciekawego.

Jeszcze inną propozycją jest sardyński krewny grenache, czyli cannonau. W soczystym i lekko pikantnym winie Cannonau di Sardegna 2019 od producenta Audarya znajdziemy aromaty dojrzałej wiśni, czereśni i goździków.

Wina wytwarzane na bazie więcej niż jednego szczepu

Szukając odpowiedniej alternatywy dla primitivo, możemy też pójść w kierunku kupaży, czyli win wytworzonych na bazie więcej niż jednego szczepu winorośli.

Pierwszy pochodzi z Portugalii – kraju, który może poszczycić się długą historią produkcji najrozmaitszych blendów. Indio Rei Black Label Tinto 2018 od działającego w regionie Dão producenta Amora Brava to mieszanka szczepów tinta roriz, alfrocheiro, jean i touriga nacional. Urzeka aksamitnymi taninami, smakiem leśnych owoców i delikatną pikanterią oraz aromatami dojrzałych wiśni, jeżyn, porzeczek i słodkich przypraw.

Bardziej skoncentrowane i strukturalne jest z kolei Coca Y Fitó Maragda 2014 z hiszpańskiego Montsantu. To kupaż carignan, grenache i syrah. Pachnie czerwonymi owocami, tytoniem i kakao. Są zatem całkiem spore szanse, że również i ono przypadnie do gustu miłośnikom primitivo, którzy szukają w winie nowych, ciekawych smaków i aromatów.