W zeszłym tygodniu rozpoczęliśmy cykl "Kobiecym Okiem", w który zapytaliśmy Kamilę Dzierżawską i Olę Harabasz, czym najchętniej kręcą w kieliszku. Tym razem zapytaliśmy sommelierki z dwóch kultowych winebarów – Rausz i Chabry z poligonu – co je najbardziej inspiruje w kieliszku. 

Iza i Monika to dwie niezwykle dynamiczne dziewczyny, które zarażają swoją pasją, promują kulturę winiarską, a przede wszystkim zachęcają młodsze pokolenie do świadomego picia wina. Wino to dla nich świetna zabawa i dzięki ich niepretensjonalnemu podejściu do roli sommelierki budują nowy wizerunek wina na naszym rynku. Wiedzą wszystko o nowych trendach i o tym co wybierają młodzi ludzie. Eko, slow, lokalnie i naturalnie – zobaczcie sami. 

Izabela Piszczkiewicz - Sommelierka, Rausz - Zwykły Wine Bar, Warszawa

Moją największą słabością są bąbelki, te z Szampanii w szczególności. Dlatego winem, które wybrałam jest Paul Bara - Grand Rose de Bouzy NV.

Dlaczego Paul Bara?

Ponieważ w życiu zawodowym jak i prywatnym sięgam najczęściej po wina niskointerwencyjne, produkowane na niewielką skalę. Paul Bara to rodzinna winnica z tradycją sięgającą sześciu pokoleń wstecz, zarządzana obecnie przez kobiety. Tylko 11 ha, ale za to w najlepszych lokalizacjach w Grand Cru Bouzy, jednym z topowych siedlisk dla pinot noir w Szampanii. 

Dlaczego różowy szampan

Bo jest to najbardziej wdzięczne i uniwersalne wino jakie znam, niezależnie od okoliczności. Można go pić o każdej porze roku, od śniadania po kolację i wciąż będzie cieszyć tak samo. Jest świetny solo oraz w połączeniach kulinarnych. 

Paula Bara, Grand Rose de Bouzy NV to szampan o wyraźnej strukturze, z eleganckimi bąbelkami i owocowym charakterem. W bukiecie odnajdziemy: wiśnie, truskawki, poziomki, nuty kremowe oraz lekko pieprzny finisz. Jest to głównie pinot noir, który daje winu treści i budowę, z niewielkim dodatkiem chardonnay - nośnika lekkości i finezji. 

Z czym najchętniej łączę różowego szampana? 

Jeśli nie piję różowego szampana solo, to chętnie łączę go z ceviche z tuńczyka, delikatnym tatarem z wołowiny, a nawet krwistym stekiem z polędwicy. Mogłabym zostać wegetarianką, gdyby nie słabość do surowego mięsa. Szampan Grand Rose de Bouzy NV bardzo dobrze poradzi sobie także z kuchnią azjatycką, sprawdzi się do sushi, czy dim-sum.

Monika Wielgus - Sommelierka, Chabry z poligonu, Kraków

Mimo wielkich chęci nie potrafię określić jasno jakie wino lubię najbardziej. Na całe szczęście świat wina jest tak pięknie bogaty, że nieustannie odkrywam nowe winne zajawki!

Jednak styl, który jest najbliższy memu sercu to wina nisko interwencyjne i autentyczne. Soczystość, wyższa kwasowość i nietypowe smaki to jest to, czego poszukuję zarówno w bielach, pomarańczach jak i czerwieniach. Aktualnie szaleję za gamay. Dlatego mój wybór padł na świetne Tue Boeuf Vin Rouge 2019. Jest to jeden z moich ulubionych szczepów, jego lekkość i owocowość pobudzają i wprowadzają w znakomity nastrój. Tym truskawkowo-plastelinowym bukietem, można raczyć się całymi godzinami. Co jeszcze bardziej cieszy mnie to to, że sprawcą tego trunku jest Thierry Puzelat, ikona winiarstwa naturalnego w Dolinie Loary. Regionu, w którym znajdziecie wiele zabutelkowanych wspaniałości między innymi z chenin blanc, sauvignon blanc czy cabernet franc. Sami widzicie! Ciężko się zdecydować!