Winiarstwo w słonecznej Helladzie bardzo mocno się rozwinęło w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku na wzór francuskiego A.O.C. W 1981 r. powstał system apelacyjny i został dostosowany do norm Unii Europejskiej. 

Apelacja to prawo określające obszar oraz sposób uprawy winorośli, produkcji wina, dopuszczalnych szczepów w danym regionie, kontrolujące wydajność z hektara, a nawet miejsce butelkowania wina. System apelacyjny w Grecji dzieli wina na Π.O.Π. (PDO) z angielskiego Protected Designation of Origin i określa on najwyższą klasę win oraz Π.Γ.E. (PGI) z angielskiego Protected Geografical Indication, o nieco szerszej apelacji, ukazujących wina danego regionu - odpowiednik naszego województwa, np. PGI Macedonia, PGI Peloponesse. 

Przez ostanie 40 lat w Grecji nastąpiły znaczące zmiany w jakości wina. W latach 90-tych, kiedy byłem małym chłopcem, pamiętam, jak mama zachwycała się winami półsłodkimi (IMIGLIKOS) czy słodkim PDO Mayrodaphne Patras. Wina te były bardzo proste, łatwe w odbiorze, nieznane w Polsce. Miały konsystencję dojrzałych powideł z dużą ilością cukru resztkowego. Z drugiej strony, w kraju nad Wisłą w tamtych latach pijało się nalewki owocowe, na polskich weselach królował bimber i mało kto interesował się winem. Tym bardziej z Grecji. O Retsinie nikt nie słyszał. 

Legenda głosi, że starożytni Grecy po zrobieniu wina bazowego w Amforze musieli ją zamykać kamiennym głazem, aby zapobiec szybkiemu utlenieniu. Dodatkowo, wieko było klejone żywicą, celem poprawienia szczelności. Pewnego dnia odrobina żywicy dostała się do bazowego wina i tak powstała Retsina. Dziś Retsina to już wino apelacyjne pod nazwą Appelation by tradition. W zależności od tego, czy powstaje w Attyce czy na Peloponezie, robi się je z dwóch różnych bazowych szczepów. Na Peloponezie używany jest szczep roditis - w aromacie jest cytrynowy, limonkowy, nieco jabłkowy.

Greccy producenci godni uwagi

Wartym uwagi producentem jest winnica Zacharias i jej Omikron Retsina oraz producent santoryński Gaia, posiadający również swoje parcele na Peloponezie.  

Z kolei w Attyce szczep savatiano, jest nieco bardziej gruszkowy, brzoskwiniowy, z akcentami kiwi. Świetnie z tym szczepem radzi sobie winnica Mylonas, a ich Retsina dodatkowo dojrzewa przez 3 miesiąc na osadzie drożdżowym (sur lie).

Wspomniana Retsina nie jest już winem tradycyjnym i prostym. Stała się miarą jakości, nowego nurtu i pomysłowości winiarzy. Wspomniana winnica Mylonas w 1917 roku zaczynała fermentować swoje wina w amforze, sprzedając je w okolicznych wsiach. W ciągu ostatnich 20 lat stała się manufakturą stawiającą na innowacje np. w postaci kadzi INOX, jedank nie zapominającą o tradycji  swoje słodkie wina wciąż fermentują w amforach.

Winiarstwo greckie idzie z duchem czasu, nawet wspomniane wyżej PDO Mavrodaphne, „wyrwało” się z przepisów apelacyjnych i postawiło na wina wytrawne, kryjące się pod postacią apelacji PGI Peloponez. Warto tu zwrócić uwagę na takich producentów jak Zacharias i ich Lexis M, czy winnica Acheon ze znakomitą właścicielką i enolożką jaką jest Sossanna Katsikosta, niegdyś pracująca i praktykująca w Chateau Latour i Chateau Margaux.

Różnorodność stylów

Grecja to również różnorodność stylów, a ich niebywałym odzwierciedleniem jest bardzo plastyczny szczep, szeroko uprawiany w apelacji PDO Naoussa; mowa tu oczywiście o xinomavro. Szczep ten daje pełne, długie, krągłe i taniczne wina. Z tą odmianą świetnie radzi sobie winnica Kintonis i ich Naoussa 2010 lub Karanika i ich niefiltrowane Xinomavro 2017 ze starych krzewów. Wspomniana Karanika, a dokładnie Laurens Hartmann-Karanika, robi również świetne wina musujące metodą szampańską w stylu blanc de noir właśnie z tego szczepu. 

Nie tylko Grecja kontynentalna, ale również ta wyspiarska, zrobiła milowy krok w kierunku poprawy jakości. Dobrym przykładem będzie tutaj Kreta, której rodzime winiarstwo zaczyna wypierać produkcję destylatów winogronowych Rakija na rzecz szczepów endemicznych.  

Kreta to także miejsce upraw wielu białych szczepów, takich jak vidiano, assyrtiko, malvasia di candia, czy międzynarodowe chardonnay. W czerwieni warto wspomnieć o liatiko, mandilaria, kotsifali czy międzynarodowym syrah. Znowu dominuje tu różnorodność stylów - od win fermentowanych w kadzi ze stali nierdzewnej, poprzez nowe dębowe beczki, wina różowe, deserowe czy dojrzewające na osadzie drożdżowym (sur lie) wzbogacane regularnym mieszaniem (battonage).  

Dla fanów białych win

Z czystym sercem dla fanów białych win mogę polecić Petali Asyrtiko z winnicy Diamantakis, które ma szklistą, wręcz kamienną kwasowość, pachnie kiwi i zielonym jabłkiem. Jeśli mowa o winie czerwonym Diamantakis ukazuje swoje Liatiko w wersji lekkiej i powabnej. Nie ma tu ciężkiej dębowej beczki, jest soczystość owocu wiśni, czereśni nieco konfiturowej truskawki, a z czasem nawet czarnej oliwki. Jak ktoś lubi burgundzkie pinot noir, a szczególnie te z okolic Santenay, myślę, że będzie mógł się doszukać delikatnych podobieństw.

Wina greckie w dzisiejszych czasach to wciąż szczepy endemiczne, charakteryzujące się swoją unikatowością, terroir oraz klasą samego winiarza. W Polsce te szczepy wciąż nie są znane, jednak sommelierzy zaczynają coraz częściej pokazywać je w swoich restauracjach.

Wszystkie greckie wina znajdziesz poniżej.